Nazywam się Łukasz Dobrzyński. Od 2010 roku prowadzę gabinet w Zielonej Górze i pracuję z osobami zmagającymi się z przewlekłymi dolegliwościami. Zdobyte doświadczenie wykorzystuję dziś w pracy dietetycznej, wspierając między innymi osoby z insulinoopornością i towarzyszącymi jej zaburzeniami metabolicznymi.

Objawy
Sama insulinooporność często nie daje charakterystycznych objawów, ale wiele osób zauważa:
|
Objawy te same w sobie niczego nie przesądzają — mogą mieć różne przyczyny i dlatego trzeba je rozpatrywać razem z wynikami badań.
Po otrzymaniu diagnozy
Rozpoznanie insulinooporności należy do lekarza. Po otrzymaniu diagnozy zaczyna się zwykle szukanie informacji o „diecie insulinowej". I tu pojawia się problem, o którym często słyszę na konsultacjach: zalecenia z internetu są różne, bez jednego konkretnego schematu. Jedno źródło każe odstawić pieczywo, owoce i ziemniaki. Drugie — jeść wyłącznie produkty o niskim indeksie glikemicznym. Trzecie zaleca pięć posiłków o stałych godzinach, czwarte rezygnację ze śniadania. Po tygodniu takiej lektury jedzenie zamienia się w zadanie z tabelami, a każdy mniej idealny posiłek zostawia poczucie winy.
Trudno to utrzymać dłużej niż kilka tygodni — i zwykle kończy się powrotem do punktu wyjścia.
Jaki wpływ ma dieta?
Przy insulinooporności dieta jest głównym narzędziem postępowania i wpływa bezpośrednio na to, jak organizm radzi sobie z glukozą. Warto przy tym wiedzieć, że decyduje nie tyle sam produkt, ile jego towarzystwo na talerzu.
Ten sam kawałek pieczywa zjedzony osobno i zjedzony razem z jajkiem czy serem daje inny przebieg glikemii — białko, tłuszcz i błonnik spowalniają wchłanianie glukozy. Dlatego pieczywo, ryż, makaron, ziemniaki i owoce nie muszą znikać z jadłospisu. Znaczenie ma ich rodzaj, ilość, pora i to, z czym zostaną połączone.

Mniej oczywiste bywa to, że długie przerwy między posiłkami potrafią zaszkodzić bardziej niż zjedzenie czegoś słodkiego. Kilka godzin bez jedzenia kończy się zwykle gwałtownym głodem, a wtedy porcja rośnie sama i rośnie też odpowiedź insulinowa. Podobnie działa niedobór snu i brak ruchu — oba pogarszają wrażliwość tkanek na insulinę niezależnie od tego, co znajdzie się na talerzu.
Ruch jest zatem bardzo ważny. To właśnie mięśnie zużywają najwięcej glukozy, więc ich praca realnie wpływa na gospodarkę węglowodanową.
Jak pracuję i jak mogę pomóc?
Zajmuję się sposobem odżywiania wspierającym leczenie insulinooporności. Dobieram posiłki tak, aby wspierały gospodarkę glukozowo-insulinową.
Konsultację zaczynam od szczegółowego wywiadu. Obejmuje on między innymi:
|
Pytam również o preferencje smakowe, alergie i produkty źle tolerowane — bo najlepszy nawet plan nie zadziała, jeśli opiera się na czymś, czego dana osoba nie zje albo po czym źle się czuje.
Wykonuję także analizę składu ciała. Pokazuje ona zawartość tkanki mięśniowej i tłuszczowej oraz stopień nawodnienia organizmu. Przy insulinooporności to badanie ma szczególną wartość: sama waga ciała nie mówi, ile jest mięśni, a ile tłuszczu, a właśnie ta proporcja wpływa na gospodarkę glukozową.
Na podstawie wywiadu i analizy przygotowuję plan działania, który obejmuje:
|
Nie ograniczam się do wręczenia gotowych zaleceń. Podczas konsultacji tłumaczę, na czym polega komponowanie posiłków przy insulinooporności — dlaczego jeden zestaw produktów działa inaczej niż drugi i co zrobić, gdy trzeba zjeść coś poza domem albo w podróży. Chodzi o to, żeby po pewnym czasie decyzje przy sklepowej półce podejmować samodzielnie, bez zaglądania do tabel.
Osobom, które chcą jednak zacząć od gotowego rozwiązania, przygotowuję jadłospis na 7 lub 14 dni, dostępny w aplikacji na telefon — z listą zakupów i przepisami, dopasowany do godzin pracy, czasu na gotowanie i budżetu.

Zajmuję się również suplementacją. Wiele osób z insulinoopornością przyjmuje różne preparaty i czasami warto je uporządkować. Sprawdzam, co jest faktycznie potrzebne, co się dubluje i czy nie ma niepotrzebnych połączeń, a w razie potrzeby dobieram preparaty wspierające.
Po konsultacji pozostaje ze mną stały kontakt. Zawsze można zadzwonić lub napisać z pytaniem — o produkt, o skład posiłku, o to, czy coś można zjeść. Wolę, żeby ktoś zapytał, niż żeby przypadkowo zaburzył przebieg kuracji.
Zapraszam do współpracy
Przy insulinooporności najlepiej sprawdza się sposób jedzenia, który daje sytość i da się utrzymać przez lata — a nie kolejna lista produktów zakazanych. Podczas konsultacji ustalimy, jak komponować posiłki w Pani lub Pana sytuacji i od czego zacząć.
Zapraszam do kontaktu i umówienia konsultacji.
Łukasz Dobrzyński ul. Bohaterów Westerplatte 9/310, 65-034 Zielona Góra
Moja praca nie zastępuje leczenia diabetologicznego ani endokrynologicznego. Wspomaga je w zakresie żywienia, aktywności, codziennych nawyków oraz praktycznego dostosowania diety do wyników badań i stanu zdrowia.
